Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

Blog

Snop Design

11.04.2023
402
5
Pani Anna Niedzielska trzymająca tabliczkę z napisem Pracownia

Podróżni z bagażami, wyruszający dopiero w świat, lub powracający do swoich domów, chodzą po peronie. Czy wiedzą, że z tego dworca odjeżdża również wyjątkowy pociąg do kultury i sztuki ludowej?

Odjazd!

Jesteśmy w Bytomiu, na przebudowanym w latach 30 XX wieku, modernistycznym dworcu kolejowym. Ta autentyczna perełka architektoniczna okresu międzywojennego, skrywa w swoim wnętrzu niezwykłe miejsce. Mieści się tu pracownia Snop Design, gdzie dobrze się plecie. Głównie kosze oraz ozdoby ze słomy i wikliny. Tu króluje natura, design i Pani Ania Niedzielska, kreatywna wielbicielka rękodzieła, założycielka pracowni.
Koniecznie trzeba dowiedzieć się więcej o tak niecodziennym przedsięwzięciu!

Pani Anna Niedzielska oraz wyroby ze słomy i wikliny Czym jest dla Pani sztuka ludowa? Czy ma swoje miejsce we współczesnym świecie?
Anna Niedzielska: Rzemiosło ludowe – kiedyś było związane najczęściej ze sferą użytkową, obecnie postrzegane jest raczej jako dziedzina wyłącznie artystyczna. Niestety przemysł, który zapewnił nam stały dostęp do przedmiotów użytkowych- tanio, dużo i szybko, spowodował że rękodzieło- tradycyjne rzemiosło, ma dziś zastosowanie jedynie jako narzędzie artystyczne, ewentualnie w rekonstrukcji historii i tradycji.
Jednak by kolejne pokolenia mogły wracać do tych tradycji konieczny jest przekaz- edukacja.
Dla mnie jest to bardzo ważne, wręcz mogę powiedzieć że jest to moją misją. Widzę też coraz większe zainteresowanie takim przekazem. Coraz więcej jest chętnych do nauki plecionkarstwa, wikliniarstwa, tkactwa czy słomkarstwa.

Dlaczego warto wracać do tego co było? Pielęgnować tradycje, obrzędy?
Anna Niedzielska: Zainteresowanie warsztatami rękodzieła, które prowadzę, jest związane nie tylko z praktycznymi umiejętnościami w obrębie ginących zawodów. Wartością tych spotkań jest także sama możliwość pobycia z innymi, pogadania, pośmiania się. Przeważnie uczestniczkami moich warsztatów są kobiety, które kiedyś, często żyjąc w tradycyjnych rodzinach wielopokoleniowych, spotykały się częściej, wspierały, wymieniały doświadczeniami na każdym etapie życia. Dziś nie mamy zbyt wielu okazji do podobnych spotkań, więc warsztaty takie jak te które prowadzę, są do tego świetną okazją, a tematyka związana z tradycją, staje się pretekstem do wielu cennych rozmów, nawet budowania małych społeczności wokół dawnego rzemiosła.

 

 

Naturalne materiały słoma, wiklina są szlachetną alternatywą dla wszechogarniającego nas plastiku. Czy powrót do tradycyjnego rzemiosła jest podyktowany troską o naturę ?
Anna Niedzielska: Oczywiście tradycyjne rzemiosło jest alternatywą dla sztuczności i tandety, która nas otacza. Wszystkie tradycyjne materiały, były w 100% ekologiczne- czy to włókna, czy materiały plecionkarskie, co dziś- w dobie zaśmiecenia świata ma niebagatelne znaczenie. Koszyk, który służy nam wiele lat, gdy nie będzie już potrzebny, rozłoży się bez problemu i użyźni ziemię. Mam nadzieję, że ekologia jest jednym z powodów, dla których ludzie sięgają po tradycyjne rękodzieło- dla mnie na pewno jest to wartość, która dodaje motywacji do działań twórczych.

Skąd pomysł na taką działalność? W którym momencie pojawiły się na Pani drodze Fundusze Europejskie? Co przyniosły ze sobą?
Anna Niedzielska: Od wielu lat jestem pasjonatką rękodzieła ludowego, etnologii i tradycji. Kwestią czasu było więc wdrożenie w życie pomysłu, by założyć własną pracownię rzemiosła artystycznego. Początkowo zakładałam przede wszystkim działalność wytwórczą, ale już w trakcie planowania – pisania biznesplanu, postanowiłam postawić na edukację, przekaz wiedzy i umiejętności.
Fundusze Europejskie pojawiły się w mojej świadomości już parę lat wcześniej, ale wówczas zabrakło mi odwagi i motywacji. Trudno znaleźć w życiu odpowiedni moment na zmiany. Zawsze brak czasu, środków i przestrzeni. Dopiero początek pandemii i likwidacja mojego ówczesnego stanowiska pracy stały się dla mnie iskrą zapalną- przysłowiowym kopniakiem od życia.
Podjęłam decyzję, że zaczynam realizować marzenia. Znalazłam w moim mieście projekt adresowany do osób chcących wystartować na swoim i złożyłam wniosek.
I tak to się zaczęło…

Pani Anna Niedzielska na peronie dworcaJakie ma Pani rady dla osób zastanawiających się nad założeniem własnej firmy?
Jeśli chodzi o radę, to mam tylko jedną. Trzeba się zaprzeć i konsekwentnie, krok po kroku: wniosek, szkolenie, biznesplan itd. Nie odpuszczać i wierzyć w swój sukces. Elastycznie dopasowywać się do potrzeb rynku, ale nie odpuszczać swojej idei.
A jak już się uda, to nie bać się kolejnych pomysłów, szukać szans, możliwości i próbować różnych rozwiązań.
Fundusze Europejskie są szansą dla marzycieli- takich jak ja 😉

Dziękuję za rozmowę!

Zapraszamy na warsztaty rękodzieła do Snop Design https://snop.design/pracownia/

Pani Ania skorzystała ze wsparcia Funduszy Europejskich, z Regionalnego Programu Województwa Śląskiego, uczestnicząc w projekcie Klinika przedsiębiorczości.

                                         Źródłem zdjęć zamieszczonych w artykule jest pracownia Snop Design

 

 

Ostatnie Posty

Po królewsku

Kultura

Lek na całe zło

Ekologia